Konie i jeźdźcy oraz inne końskie sprawy ...

Obrazek tytułowy

o mnie ...


"Koń wierzchowy stanowi pierwsze marzenie młodej dziewicy
i ostatnią uciechę starca."
(Leoncjan de Lauvergne)

Urodziłem się anno domini 1950. Jestem informatykiem ale nie takim od Internetu i tego typu bajerów. Zajmuję się oprogramowaniem dla księgowości. Wśród wielu książek, które po wiele razy pochłaniałem w młodości poczesne miejsce zajmował serial powieściowy Alfreda Szklarskiego o Tomku Wilmowskim, czyli literatura, w której obok ludzi najważniejsze miejsce zajmowały konie. Jednak dopiero w 1992 roku dane mi było zrealizować moje dawne marzenia o jeździe konnej. Jestem więc młodym jeźdźcem :-)).
Z żoną i dwoma synami - wówczas pierwsza i czwarta klasa - pierwszy raz wsiedliśmy na konie u Stefana Szymanowskiego, w Owińskach pod Poznaniem. Od tego czasu jeździliśmy w wielu miejscach jak Polska długa i szeroka, do niejednej stajni zaglądaliśmy. O tym, o naszych doświadczeniach i wrażeniach mają mówić te skromne strony.


Lucyna     to ja ...     Lucyna, Michał i Bartek w Rogalinie

moja żona
na folblucie

   

Bieszczady
1996

   

moja rodzina
w Majątku Rogalin


( dzisiaj wyglądamy już nieco inaczej - dzieci nam się zestarzały :) )


* powrót




Strona utworzona dnia 31-07-2000
przy pomocy programu
Pajączek Light